Kliknij tutaj --> 🐰 jak się szybko rozchorować

Powyżej mogłeś dowiedzieć się która pisownia - rozchorować się czy rozchorować sie jest poprawna, która zaś błędna, dzięki czemu wiesz już, której z nich należy unikać za wszelką cenę. Jeśli przedstawione na naszej stronie wyjaśnienia (w szczególności rozchorować się zasada pisowni, choć równie istotnie rozchorować Postaw na ćwiczenia oddechowe. Po obudzeniu się rankiem odsłońmy żaluzje i wpuśćmy do sypialni promienie słońca - to z pewnością pomoże nam szybko się rozbudzić. Przy tym pamiętajmy, iż jest ono głównym źródłem witaminy D3, która ma pozytywny wpływ na nasze samopoczucie. Następnie możemy przystąpić do wykonywania Zobacz 2 odpowiedzi na pytanie: Jak szybko i skutecznie się rozchorować na tydzeń ? Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj Rozmrażanie mięsa za pomocą lodówki. Rozmrażanie mięsa w lodówce to jedna z najłatwiejszych i najbezpieczniejszych opcji. Niska temperatura chroni przed rozwijaniem się wszelkich mikroorganizmów oraz bakterii. Mięso po wyciągnięciu z zamrażarki należy włożyć do wygodnego, głębokiego naczynia, a następnie do lodówki. Zamknij się w łazience ustaw suszarki, wiatraki w twoją stronę i wszystko powłączaj. jeśli masz w łazience okno to otwórz, ale tylko gdy jest lodowato, bo jak jest np 28 stopni, to ciepło zabije zimno i nie zachorujesz. Nalej lodowatej wody do wanny, powsypuj 5 opakowań kostek lodu, rozbierz się i wejdź, zanurz głowę na 10 sekund Site De Rencontre Gratuit 83 Sans Inscription. 31 stycznia, 2017 Właściwie to już drugi wpis z rzędu, który powinnam zacząć od słów „Ten tekst miał w ogóle nie powstać.” No bo przecież nie miałam się rozchorować. Nie zaplanowałam choroby na wieczór, w którym prowadziłam webinar o tym, jak uczyć się szybko i efektywnie, a jednak sobie przyszła. Trochę ją olałam, poszłam na domówkę (akademikówkę), a następnego dnia pojechałam na wymarzoną sesję zdjęciową. Wymarzoną, bo to ja w końcu byłam fotografem . Na szczęścia miałam jeszcze darmowe przejazdy Uberem, więc nie zmarzłam czekając na przystankach. Jeżeli też Ci się nie chce w taką zimę jeździć autobusami, to polecam pobrać aplikację teraz, żeby później nie zapomnieć i od razu wbić ten kod promocyjny: tyz4qpjpue . Dzięki niemu Ty i ja dostaniemy po 15 zł zniżki na jeden przejazd. Kiedyś było więcej, ale Uber zaniżył stawkę. Możesz też zarejestrować się z tego linku. Wracając jednak do tematu, czyli do tego jak naturalnie wyleczyć przeziębienie. Sesja przebiegła super. W wirze pracy nie odczuwałam nawet dolegliwości chorobowych, oprócz nieustającego kataru. Nie wiedzieć kiedy, temperatura podskoczyła do 38 stopni szanownego Pana Celsjusza. Tragedii nie było, ale około 15:00 siedziałam już w Uberze, a po 15 minutach w ciepłym łóżeczku z herbatką. I tu zaczęłam się ta moja jakże zadziwiająca i sensacyjna w dzisiejszym gripexowo-apapowo-fervexowym świecie kuracja. Bo powiadam Wam zupełnie szczerze i od serca, że wyleczyła mnie cytryna. Żółta Pani, którą wielu z Was zaprasza do swojego łóżka w czasie choroby, a jednak często robicie to w nieumiejętny sposób! Cytryna jest bardzo delikatną kobietą, łatwo ją zranić i powiem Wam jeszcze, że ona lubi często i w dużych ilościach, a na dodatek w trójkąciku. Cytryna, a dokładniej witamina C zbiła gorączkę do wieczora. Rano czułam się znacznie lepiej, jednak po napisanym egzaminie musiałam jeszcze wrócić do łóżka. Około godziny 16:00 czułam, że jestem wyleczona, ale zostałam pod pierzyną dla formalności. Cytryna wyleczyła mnie też w 24 godziny z kataru, który podobno leczony czy nie, ma trwać 7 dni. Warto jednak podkreślić, że jestem bardzo silnym okazem, bo po poście, który odbyłam jesienią mam świetnie oczyszczony organizm i wzmocniony system odpornościowy (duuużo kiszonek), dlatego nie każdy wyleczy się tak szybko jak ja, ale na pewno wyleczy się szybciej niż zazwyczaj, jeżeli przeczyta o tym, jak umiejętnie używać cytryny. Dlaczego tak łatwo jest zranić cytrynę? Straszny ból sprawia jej, gdy dodaje się ją do gorącej herbaty, a potem oczekuje, żeby jeszcze w czymś pomogła. No ludzie! Jak tu komuś pomóc, kiedy zostało się ugotowanym? Witaminy C w przetworzonych i doprowadzonych do wysokiej temperatury produktach nie zaznacie. Dlatego sok z cytryny wyciskamy tylko do wody o temperaturze pokojowej. Dlaczego cytryna lubi dużo i często? Bo to nie jeden plasterek pływający w herbacie Was wyleczy. Natura trochę lepiej to przemyślała. Gdyby plasterek cytryny miał tak silne działanie, że zwalczałby gorączkę w 24 godziny, to musielibyśmy raczyć się na co dzień kroplami lemoniady a nie całą szklanką. Cytryna lubi często, bo od 15:00 wypiłam sok z trzech cytryn, a następnego dnia jeszcze z dwóch. Czasem potrzeba więcej, ale ja dałam cytrynie wsparcie ze strony innych owoców… Dlaczego cytryna lubi trójkącik? Bo dobrze jej się pracuje w towarzystwie pomarańczy i grejpfruta. Wtedy jest jakoś raźniej, bo nawzajem uzupełniają się o super moce! W grudniu, kiedy też brało mnie przeziębienie, a akurat pojechałam na Blogowigilię do Warszawy, porządne porcje cytryny z dodatkowym dopalaczem w formie witaminy C w proszku sprawiły, że w ogóle się nie rozchorowałam, chociaż były już ku temu znaki. Wtedy też zajadałam się czerwoną papryką, która ma 3 razy więcej witaminy C niż cytryna. Tym razem choroba odebrała mi apetyt i papryki nie wprowadziłam, ale i tak poradziłam sobie z chorobą w przeciągu jednej doby od rozpoczęcia leczenia. Jak więc wyleczyć przeziębienie, gorączkę, katar w jeden dzień? Dostarczyć organizmowi dużą ilość dobrze wchłanialnej witaminy C. Wyspać się, pić dużo płynów, odpocząć i pozwolić organizmowi robić swoje. Najlepiej zrobić to wypijając kilka szklanek wody z sokiem z cytryn. Woda, do której wlewamy sok, powinna mieć temperaturę pokojową. To nie ma być tylko plasterek cytryny i nie ma być do herbatki. Wszyscy od dziecka wiemy, że cytryna jest dobra na przeziębienie. W większości nie wiemy jednak, jak jej używać. Rozczarowani sięgamy po leki, które nie byłyby wcale potrzebne, gdybyśmy tę wiedzę mieli. Gdybym zaczęła leczyć się od razu, za pewne nie dostałabym nawet gorączki. Olałam sprawę i musiałam zmierzyć się z czymś poważniejszym, ale i tak myślę, że 24 godziny leczenia to dobry wynik. Szczególnie w przypadku tego rzekomo 7-dniowego kataru. Mam nadzieję, że po tym wpisie będziecie już wiedzieć, jak obchodzić się z Panią Cytryną, a przede wszystkim, że już nigdy więcej nie spędzicie kilku dni schorowani w łóżku. To strasznie nudne! 😉 PS Wiem, że trik z cytryną można udoskonalić np. o imbir. Jakie jeszcze macie sposoby na przeziębienie? Myślicie, że można wyleczyć się szybciej niż w jeden dzień? 🙂 Do następnego czytania! Ania 55 odpowiedzi Pomaga też maść majerankowa na nos:) No co Ty?! Ja nigdy o tym nie słyszałam. I z czym ten majeranek się miesza? 🙂 Ania już gotową maść można kupić w aptekach 😀 No tak, ja jak typowy zielarz pomyślałam najpierw: „Jak to się robi?” a nie „Gdzie to można kupić?” 😀 To bardzo dobry nawyk! Dokładnie, kupić w aptece i na noc posmarować na nos. Słyszałam też, że znajoma niemowlakom do nosa wkładała, ale nie sprawdzałam:D Haha, już w kilku miejscach słyszałam o tej maści. Następnym razem sprawdzę. 🙂 Ja jak tylko czuję, że źle się dzieje, dosypuję sobie sproszkowaną witaminę C rano do herbaty (ale nie gorącej, tylko takiej w temperaturze pokojowej). I zazwyczaj to wystarcza, żeby nawet cały dzień na uczelni nie był mi straszny 😉 No właśnie robię identycznie, z tymże teraz jakoś olałam. Zaczęłam się zastanawiać, czy może gdzieś podświadomie nie było tak, że ja chciałam być chora. 😀 Z moim katarem powinnam chyba przerzucić się wyłącznie na żywienie cytrynami… Bądź co bądź, będę pamiętać, bo w zasadzie od lat już nie byłam chora „na poważnie”, 38 stopni to u mnie rzadkość i ogólnie umieranie (choruję jak facet…), więc myślę że na moje stany podgorączkowe cytryna spokojnie zadziała 😀 Nie powiem, przez te 24 godziny Oskar biegał wokół mnie jak koło dziecka. 😀 Też choruję jak facet, więc obiadek, herbatkę i nawet tę cytrynę miałam przygotowaną przez niego. ;D Pożycz go teraz, tak na jeden wieczór, bo już mnie boli ręka od wyciskania cytryn 😀 Hahaha 😀 Nie wiem, czy zdąży do tego Szczecina. 😀 Troche cytryny pomogły, ale tylko troszke 😛 Łapało Cię przed Blogowigilią? Nie było widać! Co do cytryny to solidna dawka ratuje mnie w przeziębieniach. Wprawdzie nie leczy w 24h, ale łagodzi objawy. Tyle tylko, że jak za dużo jej spożywam to boli mnie żołądek. Ale ja to mam wybitne problemy z nim, teraz tym bardziej. Więc na mnie nie patrzcie 😀 No właśnie tak działa witamina C, że nie było widać. Jak pobędziesz trochę na bezglutenowej to zobaczysz, że Ci się poprawi. :* Nie sądziłam, że tak szybko będę zmuszona wykorzystać cytryny… Właśnie wycisnęłam dwie i pije. Tak myślałam, że przebywanie z chorą siostrą, gdy ma się samej zapalenie żołądka tak sie zakończy… Cała Polska jest teraz chora. Takie mam wrażenie! Jak mnie daaawno tutaj nie było! O mamo! Niestety Wreddu porzuciła bloga i wszystko, co z nim zwiazane na rzecz ważnych „życiowych” wyborów. Teraz muszę ponadrabiać. Najpierw: jestem pod wrażeniem wyglądu i konstrukcji bloga! Po drugie: z calego serca gratuluję wydania książki i tego, że nie zalamalas sie pod ciezarem jej pisania i studiów :). No i po trzecie: Do witaminy C proponuje dorzucić cynk. W trakcie choroby nawet i 3 razy większa dawkę niż zalecana (Chociaż przy takich dawkach trzeba już stanąć w kolejce do okienka w aptece). Witamina C razem z cynkiem podbijają układ odpornościowy sprawniej niż koncerny cene za litr paliwa. 🙂 Wreddu?! <3 OMG! A zastanawiałam się swego czasu, co się stało z tą moją Wreddu i myślałam sobie, że czytelnicy przychodzą i odchodzą, bo tak musi być. 😀 A tu taka miła niespodzianka! Dziękuję za miłe słowa, no i za radę w związku z cynkiem. Wgl nie miałam o tym pojęcia. To znaczy wiedziałam, że cynk jest ważny, ale nie, że w trakcie przeziębienia. Jeszcze kilka takich rad i będę się leczyć 3 godziny. 😀 Haha! To bedzie Mana Potion Super Boost :D. Postanowiłam, że wykorzystam szansę zdobycia wykształcenia (Ausbildung) na 100% i rzuciłam się w wir pracy i szkoły, a blog leżał. Wpisy pojawiały sie coraz rzadziej, bo wklepanie autostrad i miast na ich trasie było ważniejsze. W końcu podjęłam decyzję i blog zakończył swój żywot. Czasem do Ciebie wpadałam żeby coś przeczytać, ale nie zebrało mi sie nigdy na komentarz. Studentką nie jestem (choć miałam miejsce na archeologii), ale okazało sie że spedycja i logistyka są wyborem trafionym w dziesiątkę i nawet wiecej :). Ważne, że Ci się podoba to, co robisz! <3 Teraz już masz trochę więcej czasu? Będziesz wracać do blogowania? Czas jest akurat dla mnie pojeciem bardzo płynnym ze względu na czas pracy i godziny w szkole. Jeśli do egzaminów znajdę moje miejsce w internecie i to coś konkretnego, o czym moge pisać i bedzie mnie to rozwijać jednocześnie to sądzę, że do blogowania wrócę. Nie szukam nic na siłę, bo wtedy nic z tego nie będzie, ale wiesz, jak to mówią: raz zablogujesz i blogujesz już do końca życia :). Tak więc, jak do 2018 coś się urodzi, to na pewno dam znać :). Koniecznie! Myślę, że masz bardzo dobre podejście do sprawy. 🙂 Ja ostatnio zaniedbałam trochę zażywanie wit. C w proszku i zauważylam pogorszenie odporności, chociaż…wszyscy wokół chorzy, a ja nie, więc może nie jest tak źle. A na przeziębienie miód, cytryna, czosnek. Miód również nie na gorąco 🙂 Jestem za naturalnym leczeniem i nie rozumiem ludzi, którzy jak tylko pojawi sie lekki kaszelek lub katarek, lecą od razu do apteki napełniać kieszeń koncernom farmaceutycznym. To jesteśmy po tej samej stronie. 🙂 Mam identyczne myślenie. Ludzie często też nie wiedzą, że można inaczej. Reklamy robią pranie mózgu, niestety. Jeżeli dochodzi do tego niewiedza, jak stosować naturalne metody, to zostają one spychane na dalszy plan, jako ewentualny dodatek do leczenia niż trafiony sposób na przeziębienie. Np. z tym dodawaniem cytryny do gorącej herbaty. To tak jakby posypywać skórę zakupionymi tabletkami. 😀 No nie zadziała. 😀 Dobrze to nazwałaś- pranie mózgu:P 9 z 10 reklam w przerwie filmu w TV to reklamy leków. Moją przypadłość również już uznano jako jednostkę chorobową- zespół niespokojnych nóg- i wyprodukowano odpowiednie leki xD ale jakoś nie zamierzam nic brać na tę kolejną „chorobę” wymyśloną przez koncerny. Tak! To jest aż dziwne, ile reklam leków leci w telewizji. Ludzie boją się choroby, a potem wyszukują je sami u siebie. Np. takie niespokojne nogi. 😀 No i suplementacja witaminą C (u mnie zwykły Cerutin) U mnie w mieszkaniu epidemia Grypy. Współlokatorki rozłożone powoli wracają do żywych, a ja: Dużo płynów, dużo imbiru do herbaty, wysypianie się, ciepłe ubieranie i wietrzenie mieszkania. No i silne „Nie rozchoruje się” w głowie : ) I działa? 🙂 Ja zawsze też mówię sobie „jestem zdrowa, jestem zdrowa”, a tego dnia dopiero mi się to jakoś wieczorem przypomniało. 😛 Ja ścieram na tarce jakieś 2-3 imbiru i zalewam dosyć gorąca woda a gdy całość ostygnie dodaje sok z 1 cytryny. Na mnie działa najlepiej. 🙂 Ciekawa jestem, czy taki marynowany imbir, jak do sushi, też by działał. Pewnie trochę słabiej bo jednak jest przetworzony ale nie zaszkodzi zjeść go trochę więcej. 😀 U mnie działa pokrojony jeden ząbek rano a później wieczorem popity wodą;d no normalnie ogień:D czytałaś może książkę Ukryte terapie?:) Tak, czytałam. 🙂 Podobała Ci się? 🙂 tak (najbardziej chyba o wit C i tłuszczach) a pytałam o tą książkę bo tam jest o dużych dawkach witaminy C i stąd moje pytanie 😉 Ania podzieliła się ze mną tą metodą już wcześniej i potwierdzam – jest genialna! 🙂 Nie mogłam wziąć wtedy wolnego, ale dzięki cytrynie o wiele lepiej w pracy funkcjonowałam i szybciej niż zawsze wyzdrowiałam. 🙂 Nawet nie wiesz, jak mi się miło zrobiło, że to pomogło. 🙂 W sam raz dla Panny Geodetki! 😉 Dzięki Kochana 😉 Panna Geodetka na pewno lubi się z Panią Cytryną 😀 mnie ostatnio stawia regularnie na nogi zupa cebulowa ( kilo cebuli plus 3-4 ząbki czosnku) – około litra zjedzonego w ciągu doby, w tym gorąca porcja w ciepłym łóżku działa cuda 🙂 fakt, jak ktoś ma układ trawienny wrażliwy to metoda wybitnie antyspołeczna 🙂 Uwielbiam zupę cebulową! Ja dodaję do niej zawsze odrobinę gałki muszkatołowej, to nadaje jej niepowtarzalnego smaku. Taka moja tajemnica 😀 A Ty jeszcze jakoś przyprawiasz? dodaję 1,5 łyżeczki ziół prowansalskich, a jeśli akurat mam to pół szklanki białego wina zanim wleję bulion 🙂 nadaje mocy 😀 Ja jak powiedziałam, w pracy, że najbardziej pomogła mi wit C, tyle, że w tabletkach, to pielegniarka stwierdziła, że by takie coś wyleczyć musiała bym dostać ją w dużych dawkach najlepiej w zastrzykach, lub kroplówce, ale ja byłam przekonana, że mnie po tym lepiej. 🙂 Byłoby super, jakbyś dostała w kroplówce, ale podobno mało gdzie to jeszcze robią… 🙁 Ważne, że się lepiej czujesz. 🙂 Ja robiłem podejście z cytryną ale przynajmniej u mnie nie wystarczało to przy mocniejszych infekcjach, więc przerzuciłem się na liposomalną witaminę c w dużych dawkach. Kuracja przy mniejszych przeziębieniach stawia na nogi praktycznie na drugi dzień a przy cięższych skraca czas trwania do 2-3 dni maksymalnie. Genialna ta witamina C 🙂 Nie, nie widziałam. Czadowa! Dziękuję. 🙂 Wykorzystam! Kwas askorbinowy, czyli wit. C! 😉 w duuuzych ilościach! Do tego napar z imbiru, miodu, trochę pyłku pszczelego i prawie się choroby nie odczuwa :)) cześć, trafiłam na twojego bloga wczoraj i jest super! Chciałabym przeczytać wszystkie wpisy naraz no ale… jest sesja ! Ja na przeziebienie polecam sok z cebuli 🙂 Hej Klaudio, dziękuję bardzo za miłe słowa! Wpisy za pewne przydadzą się jeszcze w przyszłym latach studiów, więc spokojnie! 😀 Faktycznie, cytryna może zdziałać cuda 🙂 Uwielbiam wodę z cytryną i miodem, staram się pić kilka razy w tygodniu przed śniadaniem. Bardzo lubię też, zwłaszcza zimą, rozgrzewające napary z imbiru, z cytryną, miodem i cynamonem 🙂 Ja wszelkie objawy i dolegliwości przeziębienia staram się leczyć w sposób naturalny. Dotyczy to zwłaszcza kataru którego na ogół ciężko się pozbyć i zdawałoby się ze zostają tylko środki apteczne. Nic z tych rzeczy. Dzięki takim poradom jak można skutecznie pozbyć się tej uciążliwej dolegliwości raz, na bardzo długi czas. Dodaj komentarz Bieganie zimą może być tak samo przyjemne jak w każdym innym okresie roku. Niska temperatura za oknem nie powinna odstraszać, ponieważ czas spędzony na świeżym powietrzu zawsze przyniesie korzyść dla zdrowia. Trzeba się tylko odpowiednio ubrać, wspomóc motywację pozytywnym myśleniem, na nogi założyć dobre buty i ruszyć przed siebie, mając jednak na uwadze zmienną w zimie wymaga staranniejszych przygotowań niż w każdej innej porze roku, ponieważ istnieje większe ryzyko zachorowania po treningu. Niebezpieczeństwo pojawia się, kiedy chłodne podmuchy docierają bezpośrednio do rozgrzanego i spoconego ciała lub kiedy zbyt długo przebywamy na mrozie, nie mając odpowiednio ciepłego ubrania. W pierwszym przypadku dochodzi do gwałtownego przechłodzenia organizmu; w drugim – pojawia się nasilające się stopniowo wychłodzenie ustroju. Pamiętajmy, że to nie zimno jest powodem choroby, która może pojawić się po bieganiu (ponieważ odpowiednio dawkowane jest znakomitym stymulantem odporności), ale wychłodzenie a zdrowie Konsekwencją niewłaściwego przygotowania do biegania w zimie mogą być:Przeziębienie – choroba pojawia się szybko; nawet w kilka godzin po zakończeniu treningu możemy odczuwać pierwsze jej symptomy. Charakterystyczne objawy przeziębienia to dreszcze, podwyższona temperatura, czasem bóle mięśni i stawów, a u kobiet również bóle podbrzusza, niekiedy z towarzyszącym pieczeniem i bólem przy oddawaniu moczu. Najskuteczniejsze sposoby na przeziębienie to konsekwentne rozgrzanie organizmu – gorącą herbatą, mlekiem z masłem i miodem, domowym rosołem lub/i kąpielą o wzrastającej temperaturze górnych dróg oddechowych – spowodowane wdychaniem zimnego powietrza przez – powodem najczęściej jest upadek na twardym podłożu, którego powierzchnię pokrywa cienki, prawie niewidoczny lód. Z kolei konsekwencją biegania po twardym, zmarzniętym podłożu i w nieodpowiednim obuwiu, które nie amortyzuje uderzeń stóp, może być też uraz do biegania zimąBielizna termiczna, na to ciepła bluza i kurtka lub jeszcze jedna bluza – oddychająca, a jednocześnie nieprzepuszczająca wilgoci i podmuchów wiatru; do tego czapka i rękawiczki oraz wygodne, niekrępujące ruchów spodnie i ciepłe skarpetki. Tak powinien wyglądać zimowy strój biegacza. Idealnie, jeśli czapka do biegania będzie miała krój, który w razie dużego mrozu lub porywistego wiatru umożliwi zasłonięcie ust, nosa, uszu i twarzy do wysokości oczu. Buty do biegania w zimie muszą mieć antypoślizgową podeszwę i odpowiedni bieżnik, dzięki któremu stopa zyska większą stabilność. Powinny być dobrane w nieco większym rozmiarze – tak żeby nawet po założeniu ciepłych tzn grubszych skarpetek stopy w obuwiu nie były uciskane. Jeśli trening odbywa się w skrajnie niekorzystnych warunkach, warto założyć na buty kolce do gdzie i kiedy biegać?Trening zawsze rozpoczynamy od rozgrzewki. Nigdy nie zaczynamy intensywnego biegu bez tego elementu przygotowującego mięśnie i stawy do pracy. Rozgrzewka przed zimowym biegiem ma być dokładnie tym, na co wskazuje nazwa tego etapu. Wskazane jest zatem wykonywanie przytupów, wymachów, skłonów i przysiadów a nie ćwiczeń można nawet, jeśli na zewnątrz jest dość mroźno, przy czym graniczną temperaturę wyznaczamy sobie indywidualnie, zależnie od preferencji i osobistego odczuwania zimna. Kiedy bowiem dla jednych już temperatura w okolicach minus 5 stopni Celsjusza będzie stanowić granicę, to dla innych mróz na poziomie 15 stopni będzie prawie biegania po nieodśnieżonym terenie. Kopny, głęboki śnieg utrudnia poruszanie się – nogi trzeba unosić znacznie wyżej niż w innych warunkach pogodowych, co znacznie obciąża forsownego wysiłku na szybkość, biegajmy raczej na wytrzymałość. Sprint zastąpmy wolniejszym, ale wymagającym włożenia sporej ilości wysiłku podbieganiem pod górkę, najlepiej na lekko pokrytym śniegiem śniegu jest tyle, że z biegania należałoby albo zrezygnować, albo uczynić katorżniczy wysiłek, zastąpmy buty nartami biegówkami bądź też przenieśmy trening na bieżnię na siłowni, lub bieganie zastąpmy pływaniem – aby pomimo niesprzyjających warunków pogodowych nie stracić formy zimą, a jednocześnie oszczędzić stawom nadmiernego wysiłku. Jak korzystać z klimatyzacji? Jak prawidłowo korzystać z klimatyzacji w samochodzie? Eksperci twierdzą, że optymalna różnica między temperaturą na zewnątrz a klimatyzowanym wnętrzem powinna wynosić 6-7 stopni Celsjusza. Jeśli na zewnątrz jest 27 stopni Celsjusza, idealnie, gdy w aucie ustawisz klimatyzację na 20 - 21 stopni. A co, jeśli nadejdzie afrykański żar i temperatura przekroczy 35 stopni? Wtedy ustawisz klimatyzację na 30 stopni — może się okazać, że będziesz czuć się komfortowo. Jeśli jednak wciąż będzie ci za gorąco, powoli obniżaj temperaturę — o jeden stopień. Negatywne skutki klimatyzacji Większość z nas chce się jednak szybko schłodzić, więc ustawia nawiewy np. na 18 stopni Celsjusza. Jasne, jedzie się przyjemnie, ale po wyjściu np. na 30-stopniowy upał dochodzi do szoku termicznego, a to może doprowadzić nawet do groźnych zaburzeń krążenia. To nie wszystko. Nagła zmiana temperatury to wstrząs dla organizmu, który skutkuje obniżeniem odporności. To właśnie dlatego tak dużo osób w czasie upałów łapie przeziębienia i inne infekcje. Latem łatwo np. o anginę, czyli chorobę bakteryjną, której głównymi objawami są silny ból gardła oraz wysoka gorączka. Gdy nas dopadnie, konieczne jest leczenie antybiotykami. Duża różnica temperatur może doprowadzić też do zapalenia dróg oddechowych, które może się przekształcić w zapalenie płuc. Lepiej nie ryzykować, a z klimatyzacji korzystać z głową. Jak sobie radzić w upały? Podczas upałów unikajmy przebywania na otwartym słońcu — starajmy się nie wychodzić na zewnątrz w południe. Ważne, aby pić dużo wody, stosować kremy z wysokimi filtrami przeciwsłonecznymi oraz nakładać nakrycia głowy. Zwróćmy też uwagę na to, co jemy. Dieta powinna być lekkostrawna — należy unikać ciężkich, tłustych potraw, przez które będziemy czuć się jeszcze gorzej. W menu nie może zabraknąć warzyw i owoców, które dobrze orzeźwiają i nawadniają organizm. Nie wolno pić alkoholu w upały. Dlaczego? Zarówno słońce, jak i napoje procentowe rozszerzają naczynia krwionośne, co może doprowadzić do niebezpiecznych wahań ciśnienia i zaburzeń rytmu serca. Co się dzieje z nami podczas upałów? Przeczytaj także: Poradzisz sobie w nagłych sytuacjach? Sprawdź i rozwiąż quiz zanim wyjedziesz na urlop! W czym spać w czasie upałów? To najzdrowsza i najwygodniejsza opcja Udar, zawał, niewydolność nerek. Skutki upałów mogą być opłakane zapytał(a) o 20:27 Jak sie szybko rozchorować mieć angine, grype, goraczke ? Jak sie szybko rozchorować mieć angine, grype, goraczke ? oprucz jedzenia kostek lodu wychodzenia na dwór lekko ubranym i jedzenie ziemniaka. Odpowiedzi Jest b. dużo sposobów, ale niektóre są niebezpieczne. Nie jedz żadnych surowych warzyw, proszków, tabletek, itd., bo to się źle skończy! Moje sposoby: 1) weź gorącą kąpiel, załóż szlafrok i usiądź np. przed kompem z bosymi stopami, przy otwartym oknie. Odczekaj 15-30 min. i możesz zamknąć okno i się ubrać 2) nalej do miski gorącą wodę i mocz w niej nogi, popijając mlekiem z lodówki, albo odwrotnie - mocz nogi w zimnej wodzie, popijaj herbatą 3) przygotuj chipsy lub popcorn, trochę słodyczy i butelkę napoju gazowanego. Zjedz to w duzych ilościach i dosyć szybko. 4) zjedz trochę lodów, bardzo szybko 5) wypij wielki kubek coli z dodatkiem dużej ilości lodu 6) zjedz najpierw coś słodkiego, potem coś słonego, i tak parę razy, potem zrób parę brzuszków; powinieneś wymiotować 7) wyjdź na boso na balkon, postój tam około 15 min. i wróć do ciepłego domu, możesz powtórzyć 8) zjedz kilka np. pączków, ale nie "normalnie" - odgryzaj dość duże kawałki i połykaj w całości, to podrażni gardło 9) umyj głowę najlepiej gorącą wodą i wyjdź na zewnątrz 10) wrzuć sobie za kołnierz kilka kostek lodu ALBO PO PROSTU SYMULUJ; TO DUŻO BEZPIECZNIEJSZE. - IDĄC SPAĆ ZABIERZ ZE SOBĄ ZAPAS CHUSTECZEK, POROZRZUCAJ JE PO ŁÓŻKU I PODŁODZE - KASZL - SKARŻ SIĘ NA BÓL BRZUCHA I CO CHWILĘ WYCHODŹ DO ŁAZIENKI - OSZUKAJ TERMOMETR; WSADŹ GO DO SZKLANKI Z GORĄCYM NAPOJEM ALBO POCIERAJ - PRZYŁÓŻ PODUSZKĘ DO TWARZY, PRZYTRZYMAJ. POWINIENEŚ "BYĆ" ROZPALONY. - CZĘSTO POCIĄGAJ NOSEM - KICHAJ - MÓW ZACHRYPNIĘTYM GŁOSEM UWAGA!!! JEŚLI JESTEŚ CAŁKOWICIE ZDROWY (I TYLKO SYMULUJESZ), A RODZICE PODAJĄ CI LEKI (NIE SYROPY NA ODKRZTUSZANIE CZY RUTINOSCORBIN TYLKO NP. ANTYBIOTYKI), NIE BIERZ ICH! MOGĄ BYĆ NIEBEZPIECZNE!!! Ja osobiście polecam symulację, jest bezpieczna. Ale nie przesadzaj! Chyba nie chcesz trafić do lekarza? Kidα odpowiedział(a) o 12:10 Co powinno sie robić? a) Mówić dziś mam wf (lub ulubiona lekcje) i chcę iść, (ale nie tak żeby błagać na kolanach). b) Mimo (sztucznego) kaszlu i gorączki (sztucznej) upierać się sie ze mi nic nie jest. c) Mama jest w pracy? Gdy do ciebie dzwoni wybuchnij kaszlem i smętnym glosie powiedz ze pewnie sie zakrztusiłeś..) d) Wychodząc z domu zamykając drzwi wybuchnij takim kaszlem ze sąsiedzi beda sie patrzec TABLETKI a)Nie łykajcie tabletek jak jesteście zdrowi wyrzucajcie je!To może mieć poważne skutki zdrowotne... b)Pierwszego dnia pod wieczór (musicie bardziej udawać)powiedzcie ze myślałem ze już mi przeszło wiec nie łykałem ostatniej porcji tabletek. 6 LEKARZ Z lekarzami jest problem. Nie zachęcam do pójścia. Nawet na to wasz doświadczony kolega zna sposób a) Mówić ze nie chce mi sie kaszleć b) „W tej chwili czuję jak by drapanie w gardle” c) „Czy mogę sie ubrać, bo tu sa przeciągi d) Spróbować oziębić ręce. Jak wejdziesz podać dłoń lekarzowi. KROK 1 Ból Gardła-jak to zrobić 1. Wychodząc bierzesz kasę około 2 zł 2. Idziesz do sklepu i kupujesz paczki (lub cos w tym stylu) 3. Przy wejściu do przychodni jesz pączki, ale nie normalnie tylko ugryźć większy kawałek i połykać wtedy nasze gardło sie zaczerwienia. KROK2 Bezwzględni rodzice, co wyganiają biedne „schorowane” dzieci do szkoły Porada1: Nie błagaj rodziców. Idź z chęcią. Porada2: Do nauczyciela odstawiaj mój poradnik, bo: a)Nauczyciel wezwie twoich rodziców do szkoły żeby cię zabrali. Co ci to da? Twoja mama/tata musieli sie zwolnić z pracy i maja 1 dzień do tylu. Wiec żeby uniknąć takich sytuacji na następny raz cię pozostawia w domu SUMUJĄC 1)Sztuczna choroba jest lepsza od 3 ziemniaków 2)Musicie poćwiczyć glos przed „chorobą” 3)Pijcie mleko (lodowate) busy odpowiedział(a) o 12:00 Jest jeszcze jeden sposób. Na pierwszej lekcji wchodząc do klasy mówisz pani że źle się czujesz . Kiedy usiądziesz w ławce kładziesz ręce na stół i chowasz w nich głowę . Następnie oddychasz przez buzię bardzo szybko . Zakręci Ci się w głowie... podziałało ok 15 minut kręciło mi się w głowie . ;]takim sposobem byłem na połowie 1 lekcji misza150 odpowiedział(a) o 15:43 wiesz dla innych głupie ale ja tam sie modliłam do Boga obiecałam w zamian i byłam chora przez tyg przez tyg sparwdzianów :):) a Drugi sposub to zielona farba lekko pomaluj na policzkach i na czole wypij zimnne mleko beńdziesz się tak dziwnie czuł albo kręć sie przez minute do ookoła i juz masz dziwnie i przy okazji coś zjedz np mięso :) wymioty i dziwny kolor skóry :):) Ja miałam zapalenie krtani jak straaaaaaaaaaaasznie głośno śpiewałam na drugi dzień gorączka 38st. ,chrypa, brak głosu. bierz żadnych leków bo to może się źle wylądować w szpitalu, albo nawet...nie przeżyć... ; / blocked odpowiedział(a) o 12:01 Mi podziałało (częściowo) moczenie nóg w zimnej wodzie i picie gorącej herbaty, boli mnie gardło i mam katar Po to mi to że wszystko mnie boli i łamie a nic mi nie jest i nie chce sie mi iśc do szkoły wole sie wdomu na spokojnie nauczyć to co było Frozem odpowiedział(a) o 20:36 Moim zdaniem gdy przyjdziesz do szkoły na pierwszej godzinie po okołu pietnastu minut po początku lekcji przyjdz do nauczycielki, że żle się czujesz. Pójdziesz do pielęgniarki a gdy nie masz temperatury to mów, że brzuch cie boli xD No i przyjada po cie starzy :-) a jak chcesz udawać katar lub kichanie to weź chusteczkę i dwa rogi (praktycznie same końce) no tak z 5cm zwić w cieniutkie ruloniki, tak żeby końce były cienkie... wsadź jeden do jednej dziurki nosa i drugi do drugiej. i poruszaj nimi, to wywoła łaskotanie i zachce Ci się kichać ;) blocked odpowiedział(a) o 16:16 Jeśli chodzisz do szkoły podstawowej to polecam ci:SP 225 w warszawie Gardeckiego My mieliśmi zaje(cenzura)isty WF facio od wf'u kazał nam biegać na dworze w krótkich spodenkach ,gdy padał deszcz ,a najlepsze było to że on sobie siedział na ławce i miał na sobie dress (A EFEKT CAŁA KLASA KASZLAŁA, SMARKAŁA I MOJA KOLEŻANKA SIĘ ROZCHOROWAŁA MIAŁA PRZEZIĘBIENIE,KASZEL,KATAR )Serdecznie polecam ! blocked odpowiedział(a) o 12:11 Mi podziałało (częściowo) moczenie nóg w zimnej wodzie i picie gorącej herbaty, boli mnie gardło i mam katar ,,OSZUKAJ TERMOMETR; WSADŹ GO DO SZKLANKI Z GORĄCYM NAPOJEM "Błagam Cię nie rób tak.!Ja tak zrobiłam...termometr się zepsuł i przypał był, bo się domyślili. ;/ blocked odpowiedział(a) o 17:45 nie wkladaj tylko termometra do cherbaty!ja wsadzilam a termometr pekl no a w kubku zostal mi kawalatek szkla...wyladowalam w szpitalui mi to wyjmowali masakra serio to nie jest dobry pomysl z termometrem:D Gabsek09 odpowiedział(a) o 19:12 Jak chcesz mieć angine poprostu wciągnij przez nos proszek do pieczenia ale powoli xdd natka452 odpowiedział(a) o 21:16 Nie wiem czy ci to pomoże bo ja jestem zbyt odporna :( :1. zjedz kiełbasę z nutellą2. zjedz łyżkę sodę oczyszczoną lub proszek do pieczenia4. mocz nogi w lodowatej wodzie i pij gorącą herbatę lub na odwrót5. wypij 1,5 litra wody w 2 minuty6. wyjdź z mokrymi nogami na balkon7. to będzie obrzydliwe: zjedz przeterminowany o jakieś 2 tygodnie serek homogenizowany lub jogurtWszystkie sprawdziłam w jeden wieczór + jeździłam z koleżanką na łyżwach wsuwając Big Milka :P , wiem że brzmi nie wiarygodnie ale byłam zdesperowana tak jak dzisiaj na polskim próbując sobie złamać palec Powodzenia życzę ;) blocked odpowiedział(a) o 12:10 Mi podziałało (częściowo) moczenie nóg w zimnej wodzie i picie gorącej herbaty, boli mnie gardło i mam katar radzę wziąć gorącą kąpiel, zalozyc szlafrok, otworzyc okno w pokoju w którym się będzie, zaparzyć herbatę i popijać ją mocząc stopy w zimnej wodzie. ja robie wszystko co piszecie ale nie mogr sie roschorować jestem tylko letko przezienbiona prose o normalne rady jak mi sie uda to powiem jakim sposobem jeśli naprawdę chcesz się rozchorować to wybij dużo mleka zimnego +keczup+magi+zimnej wody poczekaj 10min szybko biegnij pod prysznic zimnom wodom otwórz okno i usiąć na 10min=CHOROBA Jest wiele sposobu aby się rozchorować ale ja ci powiem te sposoby które przetestowałam na sobie więc tak:1. np, w sobotę jak się kąpiesz to weź sobie karton mleka z lodówki i popijaj sobie to mleko jak jesteś w gorącej wdychaj powoli proszek do pieczenia (wtedy będziesz miał/a anginę)3. zjedz surowego ziemniaka . Też bym chciała wiedzieć -_- Widzisz u mnie jest tak że mam meeega dobrą zrobiłam sobie gorącą kąpiel i piłam lodowatą wodę prosto z zamrażalnika i włosy i siedziałam przy otwartym oknie też nogi w zimnej wodzie i piłam ciepłą herbatę też się nie się na pół wsi i kurde nawet troszeczkę mnie gardło nie boli ! Jak była zima to nawet wrzuciłam sb śnieg za koszulkę i nawet kataru nie miałam... Ja już kurde nwm co mam robić teraz prawie cała moja klasa jest chora i tylko ja,2 dziewczyny i 3 chłopaków nie jest ...JEZUUUUUUU POMÓŻ MI SIĘ ROZCHOROWAĆ I MIEĆ WOLNE OD SZKOŁYYYYYYYYYYYYYYYYYY ! :3 blocked odpowiedział(a) o 20:36 chodź po zimnej podłodze weź długi i zimny prysznic jedz lody wypij dużo zimnej herbaty nie spij przez noc to będziesz wyglądała na zmęczoną i na chorą albo powiedz że okropnie boli Cię brzuch i zwijaj się z brzucha mów że nospa czy żadne leki Ci nie pomagaja TRZEBA WZIĄSI ZIMNY PRYSINIC I CHODZICI BEZ CZAPKI JuLa S. odpowiedział(a) o 19:47 Symuluj jestem mistrzynią mój scenariusz: gdy nikogo nie ma w domu np. mama w pracy tata też dzwonisz do starej mówisz że się żle czujesz mów głosem zachrypniętym a zaby taki mieć wypij lodowate mleko jak powie zebyś zmierzyła temperaturę to po 5 min. do niej zadzwoń i powiedz że masz 37 i 6 a jak nie będzi ci kazała zmierzyć to powiedz ze mierzyłaś i masz 37 i 6. Powinna powiedzieć że: poleż sobie to ci przejdzie UWAGA pamiętaj jak będzie chciała zobaczyć to włóż do letniej herbaty ale nie za zimnej :) Chyba pomogłam xd CanVan odpowiedział(a) o 22:31 !PolecaM!weź gorący prysznic szybko wyjdź z wanny i nie wycieraj się zrób herbatę idź na kompa w mokrych skarpetkach i otwórz oknospij bez pościeli przy otwartym oknie tak zrobiłem jutro napisze jak jest ! przebywaj dużo na polu lekko ubrana/y. blocked odpowiedział(a) o 21:46 Albo udawaj że sie źle czujesz i jak mama ci da termometr żebyś zmierzył gorączkę [LINK] ale tym termotetrem postukaj od tył pare razu go aż wzrośnie i daj mamie żeby da ci jakiś syrop to powiedz że nie chcesz starczy że sobie zrobisz obklady. :3 Wymocz nogi w zimnej wodzie ( NIE WCIERAJ ) i wyjdź na dwór na boso kaszel gwarantowany :) napij się coli z mlekiem XD ja tak zrobiłam, było mi niedobrze, ale działało 1 dzień.:/ blocked odpowiedział(a) o 21:47 chyba coś ci się pomieszało w glowie chcesz być chory(a) ja teraz obecnie mam i grype i angine i gorączke ponad 40 stopni uwierz mi to nie jest fajne to okropne! i ja jeszcze rozchorowałam się na ferie a ty niby czemu chcesz być chory(a)? blocked odpowiedział(a) o 13:37 przez całą noc bez kołdry i przy otwartym gorącą kąpiel lub prysznic ubierz się lekko (slipy bokserki jakaś cienka podkoszulka) bardzo zimny jogurt mleka lody,kole ( ważne by wypić je szybko i jak najdłużej stały w lodówce czy zamrażalce) kaloryfery w domu i chodż cienko ubrany/ głowe i gdy na dworze będzie zimno ubierz się cienka (jakieś jeansy-i jakaś cienka bluza nie ubieraj kurtki czapki szalika rękawiczek) dużo słodyczy i popij ogórki lub rybe i popij to zimnym z domu w zime w rozpiętej kurtce rozpiętej bluzie bez czapki szalikato pare sposobów , które na mnie działy i miałem tydzień zwolnienia :) zależy od twojego organizmu czy te sposoby wymienione przezemnie zadziałają blocked odpowiedział(a) o 15:13 Na gorączkę i wymioty zmieszaj olej z mlekiem (: Działa (: Werksa odpowiedział(a) o 20:14 Ja mam pewien sposób, otóż bierzesz kostki losu (najlepiej sobota wieczorem, jak w poniedziałek idziesz do szkoły), i gdy są mega zimne to smarujesz sobie nimi całe ciało - najlepiej stopy, dłonie, czoło i plecy - wtedy na 100% będziesz miał gorączkę i grypę. Albo lepszy sposób - kupujesz sobie gumy do żucia, i żujesz, ale nie normalnie, tylko co 2 minuty bierzesz nową, aż skończy się cała paczka. Na bank będziesz miał przeczyszczenie, a każdy normalny rodzić, nie puści Cię do szkoły. Nażryj sie kilkunastu paczek gum (mamba) tych kwasnych lub zjedz na raz calą paczke mietowych orbitów pozdrawiam wymioty,rozwolnienie punia38 odpowiedział(a) o 22:45 Napij sie duzo wody i wsadz gleboko palce do buzi sposob sprawdzony wymioty gwarantowane SPOSÓB:1-Idź do łazienki pomocz ręce zimną wodą i wytrzep je na głową i wyjdz nadwór lekko w jakiś cieplejszy dzień na dwór i zjedz jak najwięcej lodów lub czegoś Zjedz jakąś tabletkę (moja BFF zjadła i przez tydzień leżała w łóżku z gorączką).4-Ja jeździłam na rowerze w marcu w krótkim renkawku i spodenkach i teraz leże w łóżku od 3 dni! Po prostu nic nie tak trafiłem do domy na 2 Ja chciałbym rozchorować się, żeby nie jechać na zieloną szkołę (przyjechała do mnie hinduska z wymiany i bardzo ją polubiłem, NIE ZAKOCHAŁEM SIĘ, po prostu polubiłem ją) Skocz z dachu na nogi to raczej sie nie zabijesz tylko połamiesz sobie obie nogi i będzie fajnie długo bedziesz w domu siedział Maniq515 odpowiedział(a) o 23:55 Ja raz gdy byłam u kol zjadłyśmy dwie paczki chipsów i potem całą noc wymiotowałam xD Wiki553 odpowiedział(a) o 06:53 Ja zrobiłam to wszystko na raz i odwrotnie niż powinno. Na anginę mam sprawdzony sposób. Ja wracałam z pielgrzymki ale ty nie musisz na nią iść ;) Wypiłam w barze cały tymbark prosto z ich lodówki. Babcia mi nie mogła pomóc więc musiałam szybko wypić lodowaty napój. Potem miałam anginę :) blocked odpowiedział(a) o 22:55 ludzie chcecie żeby skończyła na wózku lub w grobie na cmentarzu? blocked odpowiedział(a) o 19:54 Na ból gardła(anginę) musisz chodzić na dwór(i biegać i wgl. i potem pić dośc zimne napoje(ja często mam ból gardła,ale nie aż anginę).Albo zrób sobie ,,wieczór filmowy'' i zjedz dużo różnych ,,pierdół'',najlepiej słonych,potem napij się szklankę pepsi lub coli. blocked odpowiedział(a) o 23:02 Wieeem daaata... ja próbowałam wszystkiego: umyć głowę i przez okno, wyjsć na dwór w samej bieliźnie, a nawet jadłam karmę dla kotów, a ostatnio i nawet ziemniaka zjadłam, po ziemniaku dostałam biegunki, ale po 24 godzinach! A ja sprawdzian miałam 3 h po zjedzeniu! A to był piątek... super? Co? Tylko to podziałało, a i wyjście na pole w samej bieliźnie, to dostałam katarku :( niee noo super... te sposoby są do d*py. Może inny pomysł macie? Ja nie moge wagarować bo jestem w internacie, ale nie chce iść do niego, bo troche inni dokuczają. Wasze sposoby nic nie pomogły, a robiłem już wszystko co tu piszecie. Dlaczego nie moge sie rozchorować? Mam dla CB najleprzą rade ;)) nikt jej nie wymienił 1| Nie sumuluj !2| Idź do szkoły3| Idź do psychiatry najlepiej ;)) Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Autor: PAP/rs •5 maj 2022 6:58 Skomentuj Osoby, którym nie udało się stosunkowo szybko spłacić kredytu studenckiego i wniosły go do wieku średniego, mają większe ryzyko chorób układu krążenia. Dług niweluje jednocześnie korzyści zdrowotne płynące z lepszego wykształcenia - informują badacze. Osoby, którym nie udało się stosunkowo szybko spłacić kredytu studenckiego mają większe ryzyko chorób układu krążenia (Fot. Według analiz autorstwa naukowców University of Colorado Denver, jeśli ktoś decyduje się na kredyt studencki, lepiej, aby miał dobry plan jego spłaty. Nie chodzi tylko o względy ekonomiczne, ale także o zdrowie. Jak się bowiem okazuje, taki kredyt znacząco może wpłynąć na stan układu krążenia. "Koszty studiów wzrosły, dlatego studenci i ich rodziny częściej sięgają po kredyt, aby opłacić naukę. Studenckie kredyty to ogromne finansowe obciążenie dla wielu mieszkańców USA, a jednak niewiele wiemy o potencjalnych długoterminowych skutkach takiego zadłużenia" - zwraca uwagę dr Adam M. Lippert, jeden z głównych autorów pracy opublikowanej w piśmie "American Journal of Preventive Medicine". Interesują Cię biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe i biura serwisowane? Zobacz oferty na "Wcześniejsze badania wskazywały, że krótkoterminowo obciążenie kredytem studenckim wiązało się z opisywanym przez samych zadłużonych wpływem na zdrowie fizyczne i psychiczne. Byliśmy więc ciekawi, czy kredyt studencki wiąże się z chorobami sercowo-naczyniowymi wśród dorosłych w średnim wieku" - podkreśla badacz. Jego zespół przeanalizował dane na temat ponad 4 tys. osób, które w ramach National Longitudinal Study of Adolescent to Adult Health były obserwowane od wieku nastoletniego do dorosłości. Badacze wykorzystali skalę ryzyka Framinghama, która pozwala oszacować zagrożenie rozwojem chorób serca w ciągu kolejnych 30 lat. Uwzględnia się w niej takie parametry, jak płeć, wiek, ciśnienie krwi, leczenie nadciśnienia, palenie, cukrzycę czy BMI. Wzięli też pod uwagę poziom białka c-reaktywnego, które wskazuje na obecność stanów zapalnych. Do swojego modelu włączyli także dane na temat rodziny - wykształcenie, dochód i różnego typu informacje demograficzne. Okazało się, że osoby, które nie spłaciły od młodości długu do wczesnego wieku średniego lub wzięły taki kredyt między wczesnym wiekiem dorosłym i wiekiem średnim, były bardziej zagrożone chorobami serca, niż te, które się nie zadłużały lub spłaciły kredyt. Co może zaskakiwać, uczestnicy, którzy wzięli kredyt, ale go spłacili, mieli dużo mniejsze zagrożenie, niż osoby w ogóle bez kredytu. Dodatkowa analiza wskazała na to, co już pokazywały też inne badania - wyższe wykształcenie oznaczało większe szanse na ogólne dobre zdrowie. PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ NA FACEBOOKU

jak się szybko rozchorować